Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 111 714 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Wiele hałasu o nic...

środa, 20 sierpnia 2014 11:33

image.jpg

 

 

Wczoraj byliśmy z moim mężem na koncercie Justina Timberlaka. 
Muszę przyznać, że medialny szum wokół tego artysty, jego przyjazdu do Polski oraz wymagań, które przedstawił organizatorom był tak duży, że idąc na jego występ byłam naprawdę bardziej podekscytowana niż jak rok wcześniej wybierałam się na koncert Bon Joviego. 
Byłam przekonana, że skoro Justin może sobie pozwolić na takie fanaberie jak m.in temp 22st w garderobie, 12mercedesow czy zapas specjalnie z Ameryki sprowadzanych ciasteczek, znaczy, że jego poziom wymagań będzie adekwatny do poziomu koncertu.
Entre artysty,  tak jak medialny rozgłos wokół jego przyjazdu były jeszcze doskonale przygotowane. 
Ekipa muzyków, która jemu towarzyszyła na scenie też robiła wrażenie. Justin był w świetnej  formie, dołączał do układów jego tancerzy prawie w każdej piosence. Oprawa wizualna również była ciekawa. Tylko te piosenki.... Wszystkie na jedną modłę, przypominały wspólczesną klubową muzykę, którą DJ-e sami tworzą i miksują na dyskotekach, by m.in klub nie musiał placić tantiem wykonawcom przebojów. Ale klubowa muzyka to jedno a koncert powinien nas porwać , rzucić na kolana ...
Justin zagrał może trzy znane mi utwory,  reszta nikomu z nas ani naszych znajomych ( których spotkaliśmy na miejscu) nie była ani znana, ani nie wpadała w ucho. 
Bardzo nas dziwiła reakcja młodych ludzi, którzy każdy dla nas identyczny kawałek traktowali jak porywających hit i wrzeszczeli po kilku pierwszych dźwiękach. Oczywiscie gust nie podlega dyskusji i reakcja tych ludzi jest dowodem na to, że muzyka Timberlaka ma rzesze fanów. Zastanawiam się tylko, czemu ja jej nie czuję? Różnica pokoleń? Tylko dlaczego oprócz już klasyków typu Sting czy Rod Stuart porywa mnie do tańca Rihanna czy Kate Perry i praktycznie wiekszość współczesnej muzyki puszczanej przez stacje muzyczne? Może to po prostu świetny marketing, moda czy owczy pęd, do którego młodzi ludzie mają skłonności?

Cieszę się zatem, że moje dzieci nie uległy temu szałowi, bo  jako młode słuchaczki i osoby zorientowane w trendach współczesnej muzyki, od początku odradzały mi pójście na ten koncert , twierdząc cytuję: " mamo, on ma za mało hitów i za kiepskie piosenki,  byś traciła na jego koncert 2h". Cieszę się, że mimo 29 lat różnicy pomiędzy mną a córkami, lubimy i nie lubimy tą samą muzykę:)
A może rzeczywiście nadeszły czasy tak zróżnicowanych gustów? 

Mi w każdym razie po koncercie przyszedł  na myśl tytuł szekspirowskiej sztuki " Wiele hałasu o nic"...




Podziel się
oceń
82
29

komentarze (39) | dodaj komentarz

Nasza podróż poślubna :)

czwartek, 07 sierpnia 2014 14:19

 

Ani sie obejrzeliśmy a już nasza podróź poślubna stała się przeszłością. 
10 dni tylko my we dwoje w otoczeniu malowniczych  włoskich krajobrazów:) 
Wypoczywaliśmy w pięknym kurorcie  Ligniano Sabbiadoro nad morzem Adriatyckim. 
Ale ponieważ oboje z mężem nie przepadamy za całodniowym wylegiwaniem się i smażeniem na plaży, spędzaliśmy czas aktywnie. 
 
Jak dzieci szaleliśmy w Aguaparku:)
 
image.jpg
 
image.jpg
 
image.jpg
 
 
 
 
 
 
Wybraliśmy się do Padwy:)
 
image.jpg
Kościół Św Antoniego 
image.jpg
 
image.jpg
 
image.jpg
 Głodny i odważny wróbelek z Padwy:)
 
 
 
Odwiedziliśmy też Mediolan ( 400km od naszego kurortu, ale dalismy radę obrócić autem w jeden dzień :)
 
image.jpg
 
Przepiękna katedra Duomo :)image.jpg
I widok z niej:)
 
image.jpg
 Galeria handlowa w Mediolanie:)
 
 
 
 
 
 
I piękną Wenecję, na którą dotarliśmy statkiem :)
 
image.jpg
 image.jpg
 
 image.jpg
 
 image.jpg
CDN:)
 



Podziel się
oceń
145
36

komentarze (7) | dodaj komentarz

Mój ślub:)

poniedziałek, 28 lipca 2014 11:09

 

 

 

I stało się :) W sobotę 26 lipca wyszłam za mąż:)

Mimo wielu przeszkód, udało nam się świętować w kameralnym gronie najbliższej rodziny i przyjaciól, bez tłumu papparazich.

Było tak, jak sobie z Szymonem wymarzyliśmy :)

Chciałam podziękować właścicielce Villi Estery Pani Agnieszcze Zwolińskiej-Lech oraz całemu personelowi za profesjonalizm, serdeczność , zaangażowanie oraz wsparcie przy walce o dyskrecję i kameralność naszej uroczystości:)

Dziekuję również Naya.pl za przepiękne zdjęcia i wyczucie w ich robieniu:)

image.jpg

oraz m&m studio za piękną relację filmową z uroczystości. 

 

Ewie Gil dziękuję za jak zwykle piękny make up:)

image.jpg

 

 

Klaudii Wolańskiej za cudny french i  śliczną fryzurę :)

image.jpg

 

 

Violi Śpiechowicz za sukienkę moich marzeń:)

image.jpg

 

 

image.jpg

 

 

oraz Jarkowi Konaszewskiemu za doskonale skrojony garnitur mojego męża:)

image.jpg


Podziel się
oceń
212
41

komentarze (21) | dodaj komentarz

C.d relacji na żywo z Berlina;)

czwartek, 24 lipca 2014 17:52

 

Wczoraj wybraliśmy sie na rejs po Sprewie a dziś niestety cały dzień leje. Mam nadzieje, że do jutro się wypogodzi i będziemy mogli zwiedzić berlińskie zoo;) Dzieci nie mogą się doczekać:)

Trzymajcie kciuki:) 

 
My w Sealife:)
image.jpg

 

 

 

W Madame Tussauds Julcia ze Shrekiem

image.jpg

 

Ania myśli z Einsteinem :)

image.jpg

 

Ja z jedną z moich ulubionych bohaterek filmowych "Sissi" w wykonaniu Romy Schneider. 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
213
20

komentarze (4) | dodaj komentarz

wtorek, 2 września 2014

O moim bloogu

blog aktorki to jej refleksje na temat życia, macierzyństwa, miłości.

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl