Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 129 795 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

"Playkwadrat"

wtorek, 25 listopada 2014 9:44

W ten weekend wybraliśmy się z mężem i córkami do Warszawy, żeby zobaczyć się z rodziną, świętować urodzinowo-imieninowe jubileusze, ale także, by wziać udział w otwarciu klubu squasha naszych przyjaciół .

"Playkwadrat" nazywa się to miejsce i znajduje w Ładach (w pobliżu Raszyna)

Polecam ten klub wszystkim milośnikom squasha i nie tylko :)

http://www.playkwadrat.pl/

 image.jpg

na na koniec dodam, że właściciele tego klubu, moi wieloletni przyjaciele, są wspaniałymi ludźmi, którzy swoim ciepłem, życzliwością i profesjonalizmem tworzą niepowtarzalną atmosferę wokół siebie, która niewątpliwie również będzie panować w ich nowym klubie:)

Polecam:) 


Podziel się
oceń
16
3

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dobrodziejstwo świątecznych zakupów :)

sobota, 22 listopada 2014 1:46

 

Jak co roku zgodnie z tradycją rodzinną już w listopadzie rozpoczynam zakupy świąteczne. Wyzwanie jest niemałe, bo z rodziną podchodzimy do tego z dużym zaangażowaniem. Wszyscy sporządzamy listy prezentów do Mikołaja, których otrzymanie sprawiłoby nam radość i owe listy przekazujemy sobie nawzajem a od kilku lat przesyłamy mailami. Bardzo zależy mi na tym, by każdy był zadowolony z prezentu, co przy większej rodzinie jest sporym wyzwaniem i wymaga dużego nakładu energii i czasu. I tu zawsze miałam problem, bowiem nie mam typowej dla wiekszości kobiet cechy zamiłowania do zakupów. Po godzinie chodzenia po sklepach ( ku zadowoleniu mojego męża, który reaguje podobnie:) odczuwam znużenie i nic mi się już nie podoba. Dlatego możliwość robienia zakupów przez internet jest dla mnie dobrodziejstwem. Zamiast godzinami szwendać się po galerii handlowej, siadam sobie z kawką przy tablecie i bez tłumów, kolejek i dźwigania surfuję sobie w sieci po sklepach:) Cudownie:)

A czas, który musiałabym poświecić na chodzenie po sklepach, mogę wykorzystać np na spacer z rodziną czy pójście do kina z mężem:) 

Oczywiście zakupy przez internet nie dają możliwości zmierzenia, dotknięcia itd . Ale dla mnie to ryzyko jest i tak warte podjęcia, bo zawsze można zamówić towar z większym wyprzedzeniem i gdyby nie spełnił naszych oczekiwań, po prostu go zwrócić. Oczywiście w razie naszego niezadowolenia, taki zwrot, formalnosci, pakowanie, stanie w kolejce na poczcie to spory kłopot, ale wolę to i tak po stokroć niż wielogodzinne chodzenie od sklepu do sklepu. Także vivat zakupy w sieci !:) 

I to tyle w tym temacie:) Ale niezależnie od Waszych upodobań zarówno tym, którzy podzielają moje poglądy jak i tym, którzy uwielbiają shopping w realu życzę udanych zakupów świątecznych :)

 

image.jpg

 Lubię fajne ciuszki , ale za nimi chodzić to już nie za bardzo:)

 

 


Podziel się
oceń
33
6

komentarze (3) | dodaj komentarz

Szalona niedziela

poniedziałek, 10 listopada 2014 1:34

 

 

 

 

image.jpg

 

Niedziela zapowiadała się wspaniale, o 12.00 spotkaliśmy się z przyjaciółmi w jednej z naszych ulubionych restauracji w Kociewiu, celebrować dzień Świętego Marcina. Tradycja tu bardzo popularna :) Dzieciaki robiły lampiony i wyklejanki a poźniej latały po dworzu zajadając precle:)

 

image.jpg

 

Dorośli przy grzańcu lub aromatycznym kompocie rozkoszowali się konwersacją. Na obiad podano zgodnie z tradycją gęsinę. Imprezę zakończył przyjazd Św.Marcina na koniu oraz wielkie ognisko :) 

 

 image.jpg

 

 image.jpg

 

Wieczorem planowaliśmy z moim mężem i przyjaciółmi iść na koncert Edyty BartosiewIcz. Niestety nie udało nam się zrealizować tego planu, bo gdy sprawdzałam na balkonie jak ubrać dzieci, przewróciłam się  i złamałam rękę:( I to pierwszy raz w życiu. Nie fajna sprawa,  mówię Wam. Zamiast podziwiać wspaniałą wokalistkę na scenie, wylądowaliśmy w szpitalu na izbie przyjęć. Ale cóż, życie nie składa się tylko z miłych chwil...natomiast ja w takich momentach zawsze sobie nucę "always look on the bright side of life" :):):) polecam:)

 

a to mój gips :)

image.jpg

 

 

 


Podziel się
oceń
116
23

komentarze (5) | dodaj komentarz

Nasze Halloween:)

poniedziałek, 03 listopada 2014 0:15

 

Jak co roku odkąd moje córki skończyły 4 lata, 31 października świętujemy Halloween:) Najczęściej impreza odbywa się u nas w domu:)

Z roku na rok moje dziewczynki mają coraz bardziej kreatywne pomysły:)

 

image.jpg

Te dwie zielone kosmitki to moje córki:) 

 

 

Ich koleżankom też nie brakowało inwencji twórczej:)

image.jpg

Zabawa była przednia:) 

 

Największym wyzwaniem było wydrążanie dyń. Ale daliśmy radę:) 

image.jpg

 

Dynie wyglądały zadowalająco strasznie:) 

image.jpg

 

Oczywiście nie mogło się też obyć bez zbierania cukierków :)

image.jpg

 

image.jpg

 

 Impreza została zwieńczona słodkim obżarstawem uzbieranych cukierków i straszno-śmiesznymi opowieściami :) 

Mi przypadło w udziale mycie podłogi po wydrążaniu siedmiu dyń, ale czego nie robi się dla dzieci:)

 

 


Podziel się
oceń
130
20

komentarze (6) | dodaj komentarz

Cieszmy się z drobiazgów :)

niedziela, 19 października 2014 15:56

image.jpg

 

 
 
Życie  jest piękne i straszne równocześnie. Przypomina grę planszową, możesz dotrzesz do mety po większych lub mniejszych trudach, lub nie dotrzeć do niej w ogóle. Bo wypadniesz z gry.
To dobrze,  że nie znamy przyszłości, nie wiemy kiedy pisane jest nam odejść, dzięki temu możemy mieć nadzieję na to,  że przed nami długie życie , pełne miłych chwil i szans na lepszą przyszłość.  I to uczucie jest cudowne. Kocham życie i nienawidzę go jednocześnie, za ten ból, który zadaje ludziom, za niesprawiedliwość, za to, że dobrzy ludzie cierpią  a często złych jak to się mawia " licho nie bierze" i za tę niepewność jutra. Jednocześnie dzięki nieświadomości tego,  co nas czeka, potrafimy odczuwać szczęście i beztroskę. 
Dziś czytałam ciekawy artykuł w "Newsweeku" na temat tego, co powoduje otarcie się człowieka o śmierć. Ludzie  zaczynają żyć bardziej świadomie, cieszą się z małych rzeczy, doceniają każdą chwilę. Takim ludziom czas nie przelatuje między palcami. 
A może tak warto spróbować cieszyć się każdym dniem, bez uprzedniego przeżycia ekstremalnych sytuacji? Po prostu czerpać radość ze zwykłych chwil?:) Ze spaceru z bliskimi, pięknej  pogody, wspólnej rozmowy przy kawie, wzruszającej muzyki, dobrego filmu, smaku naszej ulubionej potrawy, aromatycznej herbaty, perspektywy wypoczynku itd, itd:) Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. Cieszmy się Kochani z drobiazgów:) Wówczas nasze życie wyda nam się lepsze, będziemy szczęśliwsi:)
Miłego dnia:)
 

Podziel się
oceń
238
33

komentarze (10) | dodaj komentarz

czwartek, 27 listopada 2014

O moim bloogu

blog aktorki to jej refleksje na temat życia, macierzyństwa, miłości.

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl