Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 138 329 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Nie wszystko złoto co się świeci...

sobota, 31 stycznia 2015 18:14

 

 

Zaniedbanie dzieci powszechnie kojarzy się z patologią, biedą, alkoholizmem, niedożywieniem, brudem, generalnie z tym, co widać gołym okiem. 

 

Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, ile zaniedbanych dzieci jest w tzw " normalnych " domach. Za zamkniętymi drzwiami sterylnych, nowocześnie urządzonych mieszkań, awantury i przemoc są na porządku dziennym. W duszach umytych i ładnie ubranych dzieci, jest smutek, tęsknota za ciepłem i czułością. Jak tylko człowiek się uważniej przyjrzy, bez problemu wśród dzieci zlokalizuje te,  których potrzeby emocjonalne nie są zaspokojone. 

Takie dzieci reagują entuzjastycznie na każdy, nawet najdrobniejszy gest troskliwości, czułości czy sympatii. Nawet po dłuższej rozłące z domem rodzinnym, nie tęsknią za nim, odwlekają powrót do niego. 

 Jeszcze bardziej groteskowo się robi, gdy są to dzieci tzw " dobrych matek na pokaz". Takie dzieci oprócz bagażu nieudanego dzieciństwa,  noszą przy sobie znaczki, nalepki czy bransoletki z tekstem " kocham mamę". Gdy się bardziej wniknie w sprawę,  okazuje się, że to nie dzieci sobie sprawiły te gadżety, tylko ich mamy,  chcąc stworzyć pozory, jak bardzo są ważne dla dziecka. W kościele, miejscach publicznych, w otoczeniu znajomych, na rodzinnych zdjęciach "matki na pokaz", stają się czułe, uśmiechnięte. Wprawdzie uśmiech tych dzieci  jest jakby przygaszony, mają też kłopot, by odwzajemniać czułe gesty, do których na codzień nie przywykły, ale mało kto zadaje sobie trud, by zgłębić temat. 

 

Najczęściej cel tych zabiegów zostaje osiągnięty, otoczenie ulega tym pozorom i żyje w przekonaniu, że ich koleżanka jest cudowną matką a dziecko ma wspaniały dom. 

 

A potem nagle w takich pozornie idealnych rodzinach dochodzi do dramatów. Szczęście rodzinne pęka jak bańka mydlana . Żal i frustracja gromadzące się latami w dzieciach,  w końcu osiągają apogeum. I nagle dziecko zaczyna sprawiać kłopoty wychowawcze, pić alkohol, brać narkotyki, wagarować szkołę, uciekać z domu itp. Wszyscy się dziwią, przecież miało tak dobrze w domu, było takie zadbane, a ta mama tak je tuliła, ilekroć ją widzieliśmy z dzieckiem...

Skoro mama czy rodzice byli  tacy wspaniali, to jedynym wytłumaczeniem dla otoczenia jest bunt okresu dojrzewania  czy trudny charakter...

Nic z tych rzeczy. Pamiętajmy, nie ma dzieci z gruntu złych, są tylko nieodpowiednie domy rodzinne. 

 Kochani, nie ulegamy pozorom, miejmy oczy i uszy otwarte.

 Pamiętajmy, nie  wszystko złoto co się świeci...

 

 

 

Może ta profesjonalna sesja czułości z "zadbanym" i modnie ubranym dzieckiem jest na pokaz?

image.jpg

 

 

A codzienność jego wygląda tak:

image.jpg

 

 image.jpg

 

 

 


Podziel się
oceń
12
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Nie bądźmy obojętni na cudze nieszczęście

sobota, 24 stycznia 2015 0:50

 

Dziś wzięłam udział w nagraniu na rzecz Hospicjum im.ks. E. Dutkiewicza SAC w Gdańsku. Każdego z nas może dotknąć śmiertelna choroba, nie bądźmy obojętni na cudze nieszczęście. 
 
image.jpg

Podziel się
oceń
71
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

40 lat minęło CD:)

czwartek, 22 stycznia 2015 18:35

 Jak się okazuje, pojemność wpisu na bloga ma swoje granice i mój 40-letni dorobek zawodowo- życiowy ( zawierający tylko najważniejsze wydarzenia)  nie zmieścił się w jednym wpisie, dlatego jestem zmuszona dokończyć relację w drugim:) 

 

 

 

Szpital na perypetiach "  i " Daleko od noszy"- reż. Krzysztof Jaroszyński  2001-2003

Dr.Zuzanna.

 image.jpg

 

 

 

 

2002r. Serial kryminalny " As" , grałam tu Anię, asystentkę prywatnego detektywa (granego przez Mirka Zbrojewicza). 
Kryminał w stylu Agathy Christie;)
Nakręcilimy kilka pilotażowych odcinków. Ciąg dalszy nie powstał, bo urodziłam moje córeczki i nie wyobrażałam sobie, by takie maleństwa zostawić pod opieką niani i wrócić na plan. Producent serialu śp. Marian Terlecki, nie chciał obsadzić kogoś innego na moim miejscu i postanowił czekać. Trwało to dość długo, bo gotowa pojawić się na planie i to sporadycznie, byłam dopiero, gdy moje córki skończyły półtora roku:) W tym czasie w polsacie pojawiły się inne , konkurencyjne seriale i do realizacji projektu nie doszło. W taki sposob wiele ról przeszło mi koło nosa, ale za to moje dzieci miały mamę na codzień w domu, przy sobie:) Nie umknęła mi żadna ważna chwila z ich życia, byłam przy każdej:) a to bezcenne:)

image.jpg

 

 

 

 

13.04.2004

najpiękniejszy dzień w moim życiu, na świat przyszły moje córeczki Ania i Julia. Od tego momentu ograniczam swoje życie zawodowe do minimum, by móc realizować się w roli mojego życia,  roli MATKI:)

 image.jpg

 

 

 

2006-2008 "Złotopolscy" - rola Agata Gabriel 

Wrócilam na plan, gdy moje córeczki miały półtora roku, rytm zdjeć w " Złotopolskich" mi bardzo odpowiadał , bo pracowałam ok 7dni w miesiącu a resztę czasu miałam dla dzieci :)

image.jpg

 

 

 

 

2008r "Droga do raju"-reż.Gerwazy Reguła

rola Kasia ( nominacja do Złotych Kaczek)image.jpg

 

 

 

 

2010/11 "Plebania" rola Jagna 

image.jpg

 

 

 

 

2010/11 " Linia życia" rola: Monika Pruska 

image.jpg

 

 

 

 

Ambasadorka i prezenterka  kanału filmowego dla kobiet Romance TV

2011-2015 

image.jpg

 

 

 

 

2014r.     Mój ślub :)

image.jpg

 

 

 

 

2015r " Barwy Szczęścia" rola: Dominika Sadowska 

image.jpg

I tyle :)

 


Podziel się
oceń
61
3

komentarze (4) | dodaj komentarz

40 lat minęło jak jeden dzień :)

czwartek, 22 stycznia 2015 18:33

 

 

image.jpg

 

 

 

image.jpg

 

 

 

 

 

image.jpg

 

 

 

 

image.jpg

 

 

 

 

 

Moj debiut: " Moje drzewko pomarańczowe" -reżyseria Dorota Kędzierzawska rola: Gloria , 

Bardzo ważne doświadczenie zawodowe. Pierwsza i zarazem duża rola, do tego dramatyczna. Dorota reżyseruje fantastycznie. Ma intuicję, świetnie prowadzi młodych aktorów. Wiele nauczyłam się na planie tej produkcji. Gdy skończyliśmy zdjęcia, napisała mi w scenariuszu: " Olu, nie mogłabym sobie wymarzyć lepszej Glorii". Bardzo dużo znaczyły dla mnie te słowa . Scenariusz zachowałam na pamiątkę, mam go do dziś:)

image.jpg

 

 

 


Tu w " Pożegnaniu z Marią" -reż.Filip Zylber
1993r . 
Ciężka rola, zagrałam dziewczynę z łapanki, która zostaje zgwałcona. Nie było żadnej nagości, ale scena wyszła bardzo dramatycznie. I dla mnie, jako niewinnej 17-latki było to niełatwe zadanie. Na dodatek, jak to w filmie bywa, nie ma chronologii w kręceniu scen, musiałam zagrać najpierw rozpacz, po krzywdzie, która mnie spotkała a pózniej dopiero samą scenę gwałtu. Dużo łatwiej by mi było, gdyby została zachowana właściwa kolejność ujęć:)

Na zdjęciu ja ze swoim oprawcą zagranym przez Sławka Orzechowskiego.

 image.jpg

 

 

 

Tu jako Jaga, w " Samowolce" -Feliksa Falka 1993r. 

image.jpg

 image.jpg

 

 

 

w teatrze TV " Janko Muzykant"- reż. Halina Łabonarska 1993

image.jpg

 

 

 

 

 

Ja jako DUSZA ŚWIATŁA:) w sztuce "Niebieski Ptak"- reż. Marcin Jarnuszkiewicz  1993r.

 image.jpg

 

 

 

 

 "Spona"-reż.Waldemar Szarek 1998

image.jpg

 

 

 

 

"13Posterunek"-reż.Maciej Ślesicki  1997-2000r.

image.jpg

 

 

 

1999-2001 serial " Rodzina Statystycznych"-reż. Andrzej Zaorski 

( niestety nie mam zdjęć)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
60
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Miejmy się na baczności , bo Dyzmy i to wykształcone są wsród nas...

czwartek, 15 stycznia 2015 10:31

 

image.jpg

 

 Czy zwróciliście ostatnio uwagę na niepokojące zjawisko, otóż coraz częściej zdarza mi się stykać z osobami o wyższym wykształceniu lub co gorsza, posiadających stopień doktora czy profesora, których kultura osobista,  sposób wypowiadania się i poziom wiedzy zdaje się podważać wiarygodność posiadanych tytułów naukowych? 

 Wydawało mi się, że stopnie naukowe mogą zdobyć jedynie osoby niezwykle inteligentne, które nie tylko dysponują wiedzą w zakresie swojego wykształcenia, ale są jednostkami o szerokich horyzontach intelektualnych, umiejącymi się poprawnie posługiwać polszczyzną, precyzyjnie werbalizować swoje myśli oraz posiadają niemałą wiedzę na temat naszej historii i otaczającego nas świata.

Coraz częściej mam wrażenie, że byle kto, może otworzyć przewód doktorski a po jego zdobyciu brukać ten tytuł swoim prymitywnym jestestwem.
Co gorsza, wyższe tytuły naukowe otwierają drzwi, także przed tymi, którzy je niesłusznie posiadają. Dla takich ludzi powinny pozostać zamknięte...

Nie wiem z czego to wynika? Może wpływ kultury zachodniej? Nie od dziś wiemy, że np.w USA masa wykształconych osób nie ma pojęcia, gdzie leży Polska i jakie państwa znajdują się w Europie. Ponieważ ich system edukacji opiera się na  perfekcyjnym opanowaniu wiedzy z zakresu studiowanej dziedziny. Na skutek takiego podejścia tzw wiedza ogólna, którą powinien posiadać każdy inteligentny człowiek, pozostaje w tyle. Dlatego często osoba posiadająca tytuł np. doktora biologii czy ekonomii , nie ma zielonego pojęcia, kto to był Johann Strauss czy Aleksander Dumas. Dla mnie coś takiego jest niedopuszczalne. 

Po studiach, otrzymałam od mojego promotora propozycję zrobienia doktoratu, ponieważ w tym czasie już dość sporo grałam, odsunełam ten pomysł na przyszłość. A dziś nie mam już motywacji, bo co to za wyróżnienie otrzymać tytuł naukowy, skoro może go zdobyć także tylu troglodytów? 


Jeśli zetkniemy się z osobami o wyższym wykształceniu, tytule doktora lub profesora, nie ulegajmy pozorom, przyjrzyjmy się uważnie tym ludziom  i samodzielnie wyróbmy sobie zdanie na ich temat.

 

Miejmy się na baczności, bo Dyzmy i to wykształcone są wsród nas(!)

 

 

image.jpg

Nie ulegajmy pozorom, masa ignorantów zdobywa wyższe wykształcenie i tytuły naukowe. 

 

 

 


Podziel się
oceń
131
15

komentarze (13) | dodaj komentarz

niedziela, 1 lutego 2015

O moim bloogu

blog aktorki to jej refleksje na temat życia, macierzyństwa, miłości.

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl